czwartek, 6 listopada 2008

Nie taki Aeroflot straszny ...jak go maluja :)

Udalo sie ...i dolecielismy szczesliwie do Bangkoku! Przezylismy nawet 4h oczekiwania na lot w Moskwie, gdzie wbrew oczekiwaniom naszych znajomych, wcale nie zamkneli nas w klatce :P Zobaczymy jaki bedzie powrot - chwilowo przeraza mnie sama mysl o 11h lotu!
Ale do dnia powrotu musi uplynac jeszcze wiele wody w Chao Praya :D

Brak komentarzy: