czwartek, 20 listopada 2008

Herbata w Cameron Highlands

Bez zalu opuscilismy pochmurne i deszczowe Kuala Lumpur i autobusem udalismy sie do Tanah Ratah najwiekszej miejscowosci na wyzynie Camerona (Cameron Highlands). Na wyzyny podobnie jak do Pai wiodla przepiekna droga. Jechalismy zboczem gory wsrod roslin, ktore u nas widuje sie w ogrodzie botanicznym albo w doniczkach. Tutaj wszedzie rosna wielkie.

Miasto Tanah Ratah jest malutkie, zlokalizowane w dolinie miedzy gorami. Mieszkamy tutaj w wielkim apartamencie, mamy lazienke w pokoju. W KL mielismy 6 metrow kwadratowych bez okna, o lazience nie wspominajac. Do tego w nocy cisza i spokoj, no moze poza swierszczami za oknem.

Dzis wybralismy sie na wycieczke. Pan Hindus obwiozl nas po okolicy. Oglodalismy: ogrod rozany, plantacje truskawek i herbaty, doline kaktusow i pasieke pszczol miodnych. Najwieksze wrazenie zrobila na mnie plantacja herbaty. Wszystko ladnie przystrzyzone i zadbane. Kazde zdjecie wychodzi jak pocztowka. Co ciekawe na wyzynach Camerona nie wyroznia sie por roku. Troche bardziej pada przez listopad i grudzien. Pozatym jest slonecznie. Caly rok zbieraja herbate, truskawki i wszystko co tu rosnie, jest zielono i wszystko kwitnie. Po prostu raj dla ogrodnikow (Agnieszka jest w niebo wzieta ;)

Wszedobylskie bielunie (Datura lac.) rosnie wszedzie

W dolinie kaktusow


Wsrod krzewow herbacianych (plantacja BOH)
Widoki na okolice.

Ogrod rozany

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Oglądjąc zdjęcia umieram zazdroszcząc Agnieszce doznań - oczywiście pozytywnie jako ogrodnik, jestem ciekawa czy ich liściasta herbata smakuje tak samo jak nasza lub truskawki :) natomias czytałam,ze bieluń m.in jego nasiona są trujące, Aga czy możesz uczknać jakieś odnuszki-żart POZDRAWIAM SERDECZNIE MADZIA Z CHŁOPAKAMI

Don Diego pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

A ja słyszałem że Bieluń jest wykorzystywany także jako narkotyk :D
.........I nie myślcie że ja nie czytam :P W nowej pracy jest kolega też podróżnik i on też czyta :)

Pozdro 100 Brad Pit

Anonimowy pisze...

eh, moja Babcia Teresa rownież byłaby wniebowzięta, bo oprócz Bieluni widzę na drugim planie Kanny.
Mojego Grzesia, tak samo jak ja i mnie, bardzo interesuje Wasza pozróż i [podobnie jak Maćkowi D.] najbardziej podobały się słonie, hehehe..
Podrawiamy Was Buziaki
Siostra Sylwia i Grześ.